W środowy wieczór na limanowszczyźnie rozegrano finał Pucharu Polski, w którym zmierzyły się drużyny Turbacza Mszana Dolna oraz Harnasia Tymbark. Mecz, jak przystało na starcie o taką stawkę, był niezwykle wyrównany i zacięty. W regulaminowym czasie gry żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki, co oznaczało, że o losach trofeum miała zadecydować seria rzutów karnych.
W konkursie jedenastków lepsi okazali się zawodnicy z Mszany Dolnej, którzy zachowali więcej zimnej krwi i wygrali 4:3. Dzięki temu to oni mogli cieszyć się ze zdobycia pucharu na szczeblu okręgu limanowskiego. To z pewnością duży sukces dla całego klubu i jego kibiców, którzy mogli przeżywać ogromne emocje do samego końca.
Niestety, radość ze zwycięstwa została przyćmiona kontuzją, jakiej podczas meczu doznał Piotrek Żmuda. Zawodnik Turbacza opuścił boisko, a jego koledzy z drużyny oraz sympatycy klubu życzą mu szybkiego powrotu do zdrowia i jak najszybszego powrotu na boisko. Trzymamy kciuki za szybką regenerację i mamy nadzieję, że uraz nie okaże się poważny.
Zwycięstwo w Pucharze Polski na szczeblu limanowskim to ważny krok w historii klubu i dowód na dobrą formę drużyny. Kibice mogą być dumni ze swoich piłkarzy, którzy pokazali charakter i wolę walki w tym prestiżowym meczu.
Źródło: KS Turbacz Mszana Dolna
Fot. facebook.com

